Wycieczka do Budapesztu Autor : Martens kategoria: Relacje







Mój pierwszy wyjazd służbowy, dzięki któremu okazję odwiedzić parę miejsc w Budapeszcie. Misja niewykonalna - nauczenie Węgrów obsługi programu do filmowania animacji. Udało się jednak zaspokoić poznawczy instynkt i zwiedzić wieczorami Budapeszt. A jest co poznawać i zwiedzać.


Mapa:

Dystans: Suma przewyższeń: Dystans pod górę:
Procent pod górę: Dystans w dół: Procent w dół:


Wzgórze Zamkowe

 

Wzgórze Zamkowe

 

 Pierwszym miejscem, które odwiedziłem było Wzgórze Zamkowe (Vár-hegy). Mogę zaryzykować stwierdzenie, że jest to najbardziej charakterystyczne miejsce w Budapeszcie. Znajduje się tutaj najstarsza część Budapesztu wraz z  Zamkiem Królewskim. Co najważniejsze system ulic i zabudowa zachowała swój pierwotny charakter. Obecnie można jeszcze oglądać gotyckie łuki kamienic i rzeźby średniowieczne poukrywane na patiach i w barokowych pasażach w prawie każdej z kamienic. Spacer po Starówce dostarcza niesamowitych wrażeń.
 
 Wzgórze Zamkowe znajduje się w centrum Budapesztu. Ciągnie się na długości 1,5 kilometra i wznosi na wysokość 167 metrów, chociaż nad poziom płynącego u jej stóp Dunaju - tylko na 50-60m. Góra składa się z margla gliniastego, na jakim posadowiła się kilkunastometrowa, skorupa wapienna. Umożliwiło to wydrążenie w miękkim wapieniu licznych piwnic, korytarzy i wnęk, składających się aktualnie na system jaskiń.

 Strategiczne umiejscowienie buddańskiech wzgórz, w tym również Zamkowego Wzgórza, stało się przyczyną wczesnego rozwoju osadnictwa na tym obszarze. Jednak pierwsze większe ludzkie osiedla powstały tutaj w XIII wieku, wraz z budową obronnego zamku przez króla Belę IV z dynastii Árpádów. Po ukończeniu budowy, pod skrzydłami fortecy schronienie znalazło wielu rzemieślników i mieszczan. Znaczenie zamku i całej góry znacznie zmniejszyło się w związku z przesunięciem stolicy do Visegrádu przez króla Karola Roberta. Jednak jego syn zarządził powrót i przywrócił Budzie jej dawny prestiż.

 Do końca pierwszej dekady XX wieku zamkowe wzgórze było wielkim placem budowy. Prowadzono prace rekonstrukcyjne podupadłych i zniszczonych kamienic, zburzonego jeszcze za tureckich czasów kościoła Macieja, jak również samego królewskiego zamku. Ten ostatni uzyskał wspaniały, majestatyczny, specyficzny dla nurtu secesyjnego wygląd. Budził zachwyt mieszkańców Budapesztu i przyjezdnych turystów, chociaż różnił się od historycznego pierwowzoru. Wszelkie wysiłki poszły na marne . W 1945 roku zaciekle broniący się hitlerowcy i zajadle atakujące koalicyjne wojska obróciły wszystkie budowle w proch.
 
 Odbudowa ruszyła w momencie odzyskania wzgórza. Co ciekawe, okazało się, że wojenne działania wyłoniły najstarszą część zabudowy góry. Spod odpadniętego ze ścian tynku zaczęły pojawiać się wspaniałe barokowe i gotyckie okna, bramy, sklepienia i łuki, do tej pory skrupulatnie zamurowane. Przyczyniło się to do wykonania starannej odbudowy kamienic w ich oryginalnym kształcie, wraz z rekonstrukcją specyficznej architektury.  Jest to widoczne w wykonanych z wyjątkową dbałością szczegółach i detalach. Fantastycznie odrestaurowany zamek przyciąga aktualnie tłumy  podróżników, którzy z radością przechadzają się po wąskich staromiejskich ulicach i odkrywają ich mocno ukrywaną tajemnicę.
 
 
 

Zamek Królewski (Vár)

 

 Co ciekawe, do dzisiaj historycy nie potrafią wskazać szczegółowo, w jakim miejscu wzgórza stanęła wymieniona jako pierwsza królewska siedziba. Najwięcej zwolenników ma hipoteza, wg. której pierwsze zabudowania (XIIIw) Królewskiego zamku mieściły się w rejonie ulicy Táncsicsa, natomiast władcy z dynastii Andegaweńskiej postanowili przenieść się trochę bardziej w stronę południową. Zamek zaistniał w zasadzie w wieku XIV, gdy Buda zmieniła się w najważniejszy w państwie ośrodek kulturalno-polityczny, wyprzedzając pod tym względem Visegrád i Esztergom. Król Karol Robert większość czasu spędzał w swej poprzedniej siedzibie nad zakolem Dunaju, ale już jego syn, Ludwik Wielki, zainicjował rozbudowę budańskich fortyfikacji, wzniesionych krótko po mongolskim ataku z XIII wieku. Z tego czasu wywodzą się fragmenty wieży św. Stefana uratowane w południowej sekcje zamku a także tak zwany bastion dynastii Andegaweńskiej, który znajduje się na dziedzińcu Muzeum Wojny.


 Dzisiaj kompleks Zamku Królewskiego, relatywnie jak całe Zamkowe Wzgórze, znalazły się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. W skrzydle wschodnim pałacu znajduje się Galeria Narodowa, w południowym - Muzeum Historii Budapesztu, w zachodnim - Biblioteka Narodowa im. Széchény\'iego, a w północnym - Muzeum Historii Współczesnej.
 
 
 

Kościół Macieja (Mátyás templom)

 

Kościół Macieja Kościół Macieja umiejscowiony jest w samym środku Zamkowego Wzgórza. Tak na prawdę świątynia posiada nazwę "Przenajświętszej Panienki", ale mieszkańcy Budapesztu nazywają ją w skrócie Kościołem Macieja. Wybudowano ją w okresie 1255-1269 jako trzynawowy przybytek, przeznaczony mieszczanom niemieckiego pochodzenia za parafialny kościół. Cieszyła się wielkim prestiżem, gdyż król Karol Robert wybrał ją na miejsce swej koronacji, natomiast król Maciej - miejsce ślubu z księżniczką aragońską w 1475 roku.
 Już z początku swojego funkcjonowania kościół Przenajświętszej Panienki został obiektem historycznych wydarzeń. Własnie tutaj węgierska szlachta gościła czeskiego króla Wacława, pretendującego na madziarski tron po wymarciu dynastii Árpádów w 1301 roku. Rok później mieszczanie budańscy wyklęli tutaj papieża rzymskiego (bunt trwał tylko  parę lat). W 1309 roku miała miejsce w nim wymieniona jako pierwsza koronacja, odchodząca od tradycji namaszczania nowych władców tylko w kościele w Székesfehérvár.
 
 Pierwsze odczucie po wejściu do środka Kościoła Maciej jest niesamowite. Powodem są piękne freski o roślinnych i geometrycznych wzorach znajdujące się na sklepieniach i ścianach świątyni. Oświetlane są przez niewielkie światło wpadające przez małe witraże i świetliki. Freski są dziełem dwóch malarzy dziewiętnastowiecznych: Karola Lotz\'a i Bertalama Székely.
 
 Baszta Rybacka (Halászbástya)

 

Baszta Rybacka Baszta Rybacka (Halászbástya) mogłaby pochodzić ze snów artysty-marzyciela Eschera. Mury koloru białego krętych krużganków i kondygnacji schodów przecinają wieżyczki jak w miejscu Nie Kończących Się Schodów.
 
 Rybacy z Wodnego Miasta prawdopodobnie z tego miejsca bronili Wzgórza w wiekach średnich. Dzisiejsza forma jest tylko dekoracyjna i formuje niesamowite tło dla kościoła Macieja i gmachu Parlamentu zza rzeki. Siedem wieżyczek namiotowych, pomysłu Frigyesa Schuleka, może  przypominać o 7 plemionach madziarskich, które dały początek narodowi tysiąc lat temu. Codziennie basztę zwiedzają turyści,odwiedzają muzycy uliczni i handlarze, jednak krużganki zajmują kobiety wiejskie sprzedające siedmiogrodzkie hafty.
 
 
 

 

Most Łańcuchowy (Lánchíd)

 

Most Łańcuchowy Prace budowlane związane z budową mostu rozpoczęły się w roku 1840. 8 lat bowiem trwały przygotowania do niej - poddano ekspertyzom dno rzeki (po raz pierwszy w historii Węgier została użyta wtedy podwodna kapsuła), szukano adekwatnego zarysu, badano rentowność inwestycji i poszukiwano chętnych do sponsorowania. Konstrukcyjne prace trwały natomiast przeszło 9 lat, ale po ukończeniu nowy most - most Łańcuchowy (Lánchíd) został na wieki znakiem Budapesztu. Projekt mostu był autorstwa Anglika Tierney William Clark, a nadzór nad konstrukcyjnymi pracami prowadził jego brat, Adam Clark (tak na prawdę tak mu się podobał Budapeszt, że zamieszkał na Węgrzech).
 
  Z łańcuchowym mostem ma związek legenda o czterech kamiennych posągach lwów, którymi pozostał ozdobiony w 1853 roku. Miały go strzec przed uszkodzeniem. W czasie ceremonii ich odsłonięcia pewien szewc, Jakub Frick, głośno krzyknął, że lwy są do niczego, bo nie posiadają języków. Na ten okrzyk tłum zareagował wielkim śmiechem, a autor rzeźb, János Marschalko, ze wstydu rzucił się do rzeki. Tak na prawdę lwy posiadają języki, są one jednakże skrupulatnie schowane za kłami. Rzeźbiarz dożył starości tłumacząc wszystkim wokół, że "lew to nie pies, aby leżeć z, za przeproszeniem, wywalonym jęzorem."
 
 
 Kolejna legenda (jaką lubią opowiadać przewodnicy węgierscy) mówiła, że jedynym powodem budowy tunelu pod zamkowym wzgórzem była konieczność... chowania w nim mostu w trakcie deszczu, aby przypadkiem nie pokryły się rdzą wykorzystane do jego budowy łańcuchy.
 
 Most Łańcuchowy, tak samo jak  wszelkie  inne budapesztańskie mosty, pozostał zniszczony w trakcie wojennych działań w roku 1945. Odtworzony w roku 1949. (czyli skrupulatnie stulecie swego pojawienia się) zachował swój początkowy wygląd sprzed lat i nawet obecnie jest najładniejszym mostem na Dunaju.
 
 
 

Góra Gellérta (Gellért Hegy)

 

 Gellért Hegy - góra Gellérta - znajduje się, na wysokości ponad 130m, po stronie południowej zamkowego wzgórza w samym środku miasta. Nazwę Góra Gellérta zawdzięcza biskupowi Gellertowi, który z rozkazu pierwszego króla Węgier, Stefana, przeprowadził chrzest plemion Madziarów. Po śmierci swojego protektora królewskiego pozostał złapany przez byłych już pogan i w odwecie zamknięty w beczce z drewna. Beczkę później spuszczono z urwiska. Aktualnie w legendarnym miejscu śmierci biskupa znajduje się jego pomnik.

 

Widok z Góry Gellerta


 Góra Gellérta nigdy nie cieszyła się dobrą sławą pośród mieszkańców Budapesztu. W trakcie Świętej Inkwizycji była uważana za miejsce spotkań czarownic. Oczywiście nie złapano ani jednej z nich jednak niechlubna legenda przeżyła do połowy XVIII w. Sto lat później, tuż po zakończeniu rewolucji z roku 1848, w roku 1851, na szczycie wzgórza Habsburgowie wznieśli Cytadelę, mocno ufortyfikowaną kwaterę austriackich wojsk. Najważniejszym zamierzeniem władców było "odstraszenie" węgierskiej ludności i nieustanne przypominanie jej o nieudanym niepodległościowym zrywie. Twierdzę o długości 220 m i szerokości zbliżającej się do 60m zaprojektował generał Emanuel Zitta. Jej mury  posiadają w niektórych rejonach nawet 16 m wysokości, lecz od początku funkcja jej była bardziej psychologiczna,  aniżeli militarna (już w momencie budowy cytadela uważana była za przestarzałą). W 1897 roku, na skutek publicznej opini, w paru jej miejscach na znak symbolu zburzono mury i budowlę przekazano w ręce miejskiej rady. Dzisiaj znajduje się w niej restauracja i muzeum, a w sąsiedztwie została otwarta jedna z najsłynniejszych dyskotek budapesztańskich.
 
 Na szczycie góry znajdziemy również pomnik Wolności, wybudowany w 1947 roku wg pomysłu Zsigmonda Kisfaludi Strobla. Ogromny posąg (40m wysokości) prezentuje kobietę trzymającą w wyciągniętych dłoniach palmową gałązkę, emblemat zwycięstwa. Kiedyś na cokole znajdowała się rozległa czerwona gwiazda i napis: dziękujący Armii Czerwonej za oswobodzenie miasta z rąk nazistowskiego okupanta, ale zostały usunięte po przemianach ustrojowych i politycznych 1990 roku. Nieopodal znajduje się widokowy punkt, z  jakiego oglądać można południową i wschodnią część Budapesztu.
 
 Botaniczną ciekawostkę stanowi roślinność wzgórza. Na Górze Gellérta panuje niesamowity mikroklimat: na południowym stoku wysokie temperatury i obszerny stopień nasłonecznienia przypominają warunki spotykane w Maroko, na północnym stoku brak słonecznego światła przypomina Finlandię. I w ten oto sposób różnią się pomiędzy sobą rośliny porastające górę ze strony południowej można spotkać nawet figowe drzewa (zasadzone jeszcze przez Turków), w międzyczasie roślinność północnego zbocza posiada subalpejski charakter.

 

Hotel Gellért i kąpielisko Géllert (Géllert Fürdő)

 

 Hotel Gellért został oddany do użytku w 1918 roku. Jest zaliczany do najsłynniejszych hoteli w Budapeszcie. Projektowali go sławni miejscy architekci Ármin Hegedüs, Artúr Sebestyén i Izidor Stark. Najważniejszą pełnił rolę w czasie międzywojennym, kiedy to był centrum zabawy w Budzie. Każdy mieszkaniec Budapesztu chciał zobaczyć występy debiutantów, tańczących na szklanej scenie znajdującej się nad basenem będącym część integralną kompleksu. W trakcie II wojny światowej pozostał mocno zniszczony, jednakże, na przekór, odbudowa spowodowała unowocześnienie całego obiektu (hotelu i kąpieliska) i jego rozszerzenie o Instytut Lecznictwa Wodnego. Tym sposobem tradycja została kontynuowana, według której pierwsze wodne kuracje miały miejsce tutaj już w XIII wieku, w okresie panowania króla Andrzeja II.
 
 Kąpielisko Gellért jest dzisiaj jedną z najbardziej kosztownych łaźni w całym Budapeszcie, jednakże i najczęściej odwiedzaną przez turystów. Rewelacyjnie wykafelkowane ściany i fontanny w kształcie lwich pysków, z jakich do basenów cieplicowych tryska woda, nie za każdym razem wynagradzają mało przychylne nastawienie obsługi. Osoby planujące kąpiel powinny ze sobą zabrać własny ręcznik i czepek - zaoszczędzi to dużo pieniędzy.

 

Bazylika św. Stefana (Szent István Bazilika)

 

Bazylika Św. StefanaBazylika Świętego Stefana jest bez wątpienia perłą Budapesztu. Sam jednak nie mam pewności, czy mieszkańcy Budapesztu są dumni z jej wymiarów, i długości trwania budowy. Fundamenty wybudowano już bowiem w roku 1848. Pół wieku później, w 1905 roku, były prowadzone prace wykończeniowe. W ostatnim dziesięcioleciu ten wielki kościół był w nieustającym remoncie.
 Kopuła Bazyliki mierzy obecnie 96m, skrupulatnie tyle, ile kopuła Parlamentu. Konstruktorzy (József Hild, Miklós Ybl i József Kauser - tylko ten ostatni dożył zakończenia jej budowy) chcieli w taki sposób podkreślić równość pomiędzy władzą królewską i boską, oraz żadnej z nich nie wywyższać. W 1986 roku na dachu kościoła wstawiono złoty krzyż, który z dołu zdaje się być mały, tak na prawdę mierzy  jednakże ponad 2 metry. Bazylika św. Stefana, mierząca w najszerszym miejscu 55m długości i zajmująca przestrzeń 414 m2, może obecnie pomieścić 10.000 wiernych, co umieszcza ją w czołówce największych budowli tego typu w Europie. Samo wnętrze ozdabiają malowidła i freski najwybitniejszych węgierskich artystów.


Parlament

 

Parlament w Budapeszcie Kiedy zaczęto budowę Parlament, mieszkańcy Budapesztu byli zszokowani. Pytali się: w jakim celu buduje się siedzibę Rządu poza miastem? Pośród bagien i lasów, pełnych rzezimieszków i osób ukrywających się pomiędzy licznymi składami drewna? Jednak inwestycja była strzałem w dziesiątkę, a budynek Parlamentu Węgierskiego jest uważany za jeden z najładniejszych i jednocześnie najbardziej funkcjonalnych na świecie.
 
 Budowę Parlamentu w Budapeszcie zaczęto w roku 1885 i trwała ona 17 lat. Jednakże już w 1896 roku miało miejsce tutaj pierwsze zebranie węgierskich deputowanych, ponieważ w taki sposób uczcić postanowiono nadchodzącą tysięczną rocznicę powstania państwa. Wydarzenie to przypomina wmurowana w jednej z sal tablica marmurowa.
 
 Plac budowy, aktualnie jeden z największych w Budapeszcie, należało umocnić i osuszyć. By wywieźć składowane na tym obszarze drewno uruchomion kolejową linię. Rozmontowano ją w zasadzie po ukończeniu prac (okazała się potrzebna do transportu materiałów). Projekt budowlany przygotował Imr Steindl, i chociaż w środku możemy podziwiać szczegóły barokowe, przeważa zasadniczo neogotycki styl. Aktualnie budynek naprawdę może zaimponować swoimi rozmiarami: użytkowa powierzchnia wynosi 17.000 m2, długość - 168m, szerokość - do 118m, a wysokość kopuły - 96m. Parlament ozdabiają 233 rzeźby od zewnątrz i bardzo duża kolekcja fresków w środku, opisująca historię Węgier. W budynku znajduje się nie tylko sala obrad, ale także  posiadają tam siedziby wszystkie rządowe instytucje. Łączna  liczba pomieszczeń wynosi 691.
 
 Przed II wojną światową w Parlamencie przechowywano insygnia królewskiej władzy pierwszego węgierskiego króla, św. Stefana. Tuż przed ucieczką niemieckich wojsk ze stolicy zapobiegliwi Niemcy postanowili wziąć je ze sobą w celu ich "ochrony", a w trakcie oblężenia Berlina wpadły w ręce amerykańskich żołnierzy. Rząd Stanów Zjednoczonych przez wiele lat uznać nie chciał ich legalnej przynależności do węgierskiego państwa. Po trudnych negocjacjach insygnia wróciły na Węgry. Miejsce to miało w 1978 roku. Od tego momentu można je było podziwiać w Muzeum Narodowym,  jednakże w związku z obchodami 2000 roku (w tym tysięcznej rocznicy chrztu Węgier), zostały przeniesione do gmachu Parlamentu. Aktualnie są uznawane za relikwię narodową oraz za najważniejsze narodowe symbole.

 

Dunaj

 

Budapeszt podzielony jest przez Dunaj na dwie odrębne części, połączone ze sobą systemem siedmiu mostów drogowych (od północy: Árpáda, Małgorzaty, Łańcuchowy, Elżbiety, Wolności, Petöfi\'ego i Lagymányosi) i dwóch kolejowych. Rzeka, choć dziś uregulowana, przez wieki wykształciła na swej drodze wiele wysp, z których najważniejszą rolę pełnią dziś wyspa Szentendre i wyspa Małgorzaty.

Kąpiel w Dunaju jest zabroniona. Nie powinno to dziwić zważywszy na fakt, że jego fale mają niewiele wspólnego z przysłowiowym modrym kolorem znanym z walca Straussa. Woda jest bardzo brudna i mętna, a zanieczyszczenia nadają jej żółto-brązowawy odcień. Dunaj pozostaje jednak jedną z największych ozdób stolicy, a imponująca rzeka zawsze robi ogromne wrażenie na odwiedzających Budapeszt turystach.

 

Wyspa Małgorzaty (Margit Sziget)

 

Wyspa MałgorzatyWyspa Małgorzaty jest chyba najbardziej znanym miejscem wypoczynku Budapeszteńczyków. Ta licząca sobie 2,5km długości oraz 500m szerokości i obejmująca 96ha zielona oaza w sercu miasta stanowiła ulubione miejsce spacerów już ponad 2000 lat temu, gdy brzegi Dunaju zasiedlali jeszcze Rzymianie. Już wówczas połączona była z Óbudą stałym mostem (opartym na kilku filarach), zaś w jej bezpośrednim pobliżu swą siedzibę wybudował sam gubernator prowincji Panonia.

Dziś wyspa posiada wiele twarzy. Z jednej strony stanowi centrum sportowe - znajduje się na niej kompleks basenów olimpijskich i kąpielisko publiczne oraz system kortów tenisowych; z drugiej strony miejsce spacerów Budapeszteńczyków. Park i ogród zwiedzać można również na wypożyczonym czterokołowym rowerze, zaś główną uwagę turystów przyciąga nieodmiennie charakterystyczna wieża ciśnień.

 

 

Plac Bohaterów (Hösök tere)

 

Plac Bohaterów

 Pomnik na Placu Bohaterów otoczony jest przez rozdzieloną na dwie strony kolumnadę w kształcie półkola. Między kolumnami znajdują się posągi znakomitych przywódców węgierskich, zaczynając od samego św. Stefana, przez Belę IV i króla Macieja, po obecnych János\'a Hunyadi\'ego i Lájos\'a Kossuth\'a. Szerokość ramion kolumnady wynosi 85 m, a ich krawędzie górne ozdabiają symboliczne posągi Pracy i Dobrobytu a także Wiedzy i Chwały (zewnętrzne sekcje łuków), jak również większe portrety boga Wojny i bogini Pokoju (w środku). Boga Wojny możemy rozpoznać po rydwanie ciągniętym przez konie, natomiast boginię Pokoju - po oliwnej gałązce trzymanej w uniesionej dłoni. Autorem rzeźb jest György Zala.
 
 Plac Bohaterów już od momentu powstania był rejonem uroczystych zgromadzeń mieszkańców Budapesztu. Po drugiej wojnie światowej odbywały się tutaj uroczyste parady,  jakim do 1956 roku przyglądał się 70-cio tonowy posąg Stalina (obalony i całkowicie zniszczony w trakcie rewolucji), zastąpiony następnie przez identyczną statuę Lenina. Ten pomnik natomiast przeniesiony pozostał w 1989 roku do wyjątkowego parku pomników komunistycznej władzy.  
 

Park Miejski (Városliget)

 

Városliget Tuż za Placem Bohaterów znajduje się Városliget - Miejski park. Stanowi on, oprócz wyspy Małgorzaty, popularne miejsce spacerów rodzin z dziećmi i zakochanych osób. Jest imponującym rekreacyjnym terenem. Złożony jest bowiem nie tylko ze standardowych, alejek otoczonych drzewami, ale zawiera zoologiczny ogród, stare wesołe miasteczko i duże sztuczne jezioro, na  jakim w okresie letnim można pływać na wynajętej łódce, natomiast zimową porą pojeździć na łyżwach.
 
 W opinii światowych historyków budapeszteński Miejski Park był pierwszym tego gatunku obiektem na świecie o publicznym charakterze. W początkowej fazie mieścił się na przedmieściach stolicy, obecnie w samym centrum. Park absorbuje przestrzeń ponad 100ha, z jakich 81 jest przeznaczonych dla mieszkańców miasta (6ha absorbuje sztuczne jezioro), natomiast na 19 rezydują różnorodnego rodzaju społeczne instytucje. Jako ciekawostkę dodać można, że rośnie w nim 6.907 drzew.
 
 Miejski Park ukrywa w swym zaciszu jeszcze dwie niespodzianki. Pierwszą z nich jest znany pomnik Anonima, będący hołdem dla nie posiadającego imienia pierwszego węgierskiego kronikarza. Siedząca zakapturzona sylwetkę sporządziła zapiski na tyle skrupulatne, że za ich pomocą udało się szczegółowo odtworzyć detale życia Madziarów w XII i XIII wieku. Niestety nawet obecnie nie ustalono, dla jakiego króla Béli pracował dziejopisarz i na jakim dworze zostały stworzone jego dzieła. Druga niespodzianka posiada botaniczny charakter - stanowi ją stary zimozielony dąb rosnący nad jeziorem naprzeciwko zamku Vajdahunyad. Dąb ten przez 70 lat swojego życia  swobodnie egzystował sobie na ulicy Vágány, ale w 1977 roku przeniesiono go w obecne miejsce. Była to z dużym prawdopodobieństwem jedyna tego gatunku akcja na świecie i wymagała ogromnego nakładu sił, aby tak stare drzewo pomyślnie  przesadzić. Cała akcja została zakończona sukcesem.
 
 
 

źródło:

http://2beinspired.pl/budapeszt