Strona główna  /  Wycieczki  /  Wycieczka do Budapesztu

Wycieczka do Budapesztu

Wycieczka do Budapesztu

Trasa: Bielsko-Biała - Budapeszt
Data: Array
Uczestnicy:

 

z pracy,}. Pomimo wręcz mało prawdopodobnej misji nauczenia Węgrów obsługi pewnego, wyjątkowego programu do filmowania animacji, udało się po części zaspokoić instynkt poznawczy. A jest co poznawać i zwiedzać. Sami Węgrzy są nastawieni przyjaźnie, w pociągu udało mi się nawet rozegrać niesamowite partie szachowego pojedynku z 60 letnią Węgierką. Szkółka szachowa z podstawówki, jednak procentuje.

 

Wzgórze Zamkowe

 

Wzgórze Zamkowe

 

  Wzgórze Zamkowe (Vár-hegy) jest bez cienia wątpliwości najwybitniej charakterystycznym miejscem w Budapeszcie. To tu znajduje się najstarsza część miasta i Zamek Królewski, a układ ulic i zabudowa zachowała swój pierwotny charakter. dzisiaj podziwiać można gotyckie łuki kamienic i średniowieczne rzeźby ukryte na patiach i w pasażach barokowych w prawie każdej z kamienic, a spacer po Starówce dostarcza niesamowitych doznań.


Umiejscowione jest praktycznie w samym sercu miasta. Rozciąga się na długości 1,5 kilometra i wznosi na wysokość 167 metrów, chociaż nad poziom płynącego u jej stóp Dunaju - tylko na 50-60m. Góra zbudowana jest z margla gliniastego, na jakim posadowiła się kilkunastometrowa, wapienna skorupa. Co powoduje że możliwym stało się wydrążenie w miękkim wapieniu rozlicznych piwnic, wnęk i korytarzy, składających się dzisiaj na system odwiedzanych chętnie przez podróżników jaskiń.

Strategiczne umiejscowienie buddańskiech wzgórz, w tym również wzgórza zamkowego, stało się przyczyną wczesnego rozwoju osadnictwa na tym terenie. Pierwsze większe osiedla ludzkie jednakże powstały w tym miejscu dopiero w XIII wieku, wraz z rozpoczęciem budowy obronnego zamku przez króla Belę IV z dynastii Árpádów. Wraz z jej zakończeniem, pod skrzydłami fortecy schronienie znalazło wielu rzemieślników i mieszczan. Znaczenie zamku i całej góry wydatnie zmniejszyło się w związku z przeniesieniem stolicy do Visegrádu przez króla Karola Roberta, jednakże już jego syn postanowił powrócić i przywrócić Budzie jej dawny blask.

Do końca pierwszej dekady XX wieku wzgórze zamkowe przypominało wielki plac budowy. Miejsce miały prace rekonstrukcyjne podupadłych i zniszczonych kamienic, zburzonego jeszcze za czasów tureckich kościoła Macieja, a także samego zamku królewskiego. Ten ostatni, w wyniku modernizacyjnych prac, uzyskał wspaniały, majestatyczny, specyficzny dla stylu secesyjnego wygląd, który, chociaż nie do końca zgodny z historycznym pierwowzorem, budził podziw mieszkańców stolicy i osób przyjezdnych. Wszystkie te wysiłki poszły na marne w 1945r., gdy zaciekle broniący się hitlerowcy i wściekle atakujące wojska koalicji dosłownie obróciły wszelkie zabudowania w proch.

Odbudowa rozpoczęła się w momencie odzyskania wzgórza. Okazało się, że wojenne działania odsłoniły najstarszą część zabudowy góry, a spod odpadniętego ze ścian tynku zaczęły wyłaniać się wspaniałe gotyckie i barokowe okna, bramy, sklepienia i łuki, wcześniej dokładnie zamurowane. Umożliwiło to dokonanie pieczołowitej rekonstrukcji  kamienic w ich oryginalnym kształcie, wraz z odtworzeniem charakterystycznej architektury i z uwzględnieniem wyjątkowej dbałości o detale i szczegóły. Wspaniale odrestaurowany zamek przyciąga dziś tłumy podróżników, którzy z przyjemnością oddają się spacerom po wąskich staromiejskich uliczkach i odkrywaniu ich głęboko skrywanych tajemnic.
      

Zamek Królewski (Vár)

 Nawet obecnie historycy nie potrafią określić dokładnie, w jakim miejscu wzgórza stanęła pierwsza siedziba królewska. Najwięcej zwolenników ma hipoteza, według której pierwsze zabudowania (XIIIw) o takim charakterze znajdowały się w rejonie ulicy Táncsicsa, zaś władcy z dynastii Andegaweńskiej postanowili przenieść się nieco bardziej na południe. Faktem jest jednak, że zamek zaistniał dopiero w wieku XIV, gdy Buda zmieniła się w najważniejszy w kraju ośrodek polityczno-kulturalny, wyprzedzając w tym względzie Visegrád i Esztergom. Co prawda król Karol Robert większość czasu starał się spędzać w swej poprzedniej siedzibie nad zakolem Dunaju, jednakże już jego syn, Ludwik Wielki, rozpoczął rozbudowę fortyfikacji budańskich, wzniesionych niedługo po ataku mongolskim z XIII wieku. Z tego czasu wywodzą się fragmenty wieży św. Stefana zachowane w południowej części zamku oraz tzw. bastion dynastii Andegaweńskiej, który podziwiać jesteśmy w stanie na dziedzińcu Muzeum Wojny.

Dziś kompleks królewskich zabudowań, relatywnie jak całe Wzgórze Zamkowe, znajdują się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. W skrzydle wschodnim pałacu mieści się Galeria Narodowa, w południowym - Muzeum Historii Budapesztu, w zachodnim - Biblioteka Narodowa im. Széchény'iego, a w najwybitniej wysuniętym w kierunku północnym - Muzeum Historii Współczesnej.
      

Kościół Macieja (Mátyás templom)

 

Kościół Macieja

 Usytuowany jest praktycznie w samym środku wzgórza Zamkowego. Tak naprawdę świątynia nosi nazwę "Przenajświętszej Panienki", jednakże mieszkańcy Budapesztu nazywają ją w skrócie kościołem Macieja. Wzniesiono ją w okresie 1255-69 jako trzynawowy przybytek, przeznaczony mieszczanom pochodzenia niemieckiego za parafialny kościół. Musiała jednak,Musiała jednakże,Jednak musiała,Jednakże musiała,} cieszyć się ogromnym prestiżem, skoro król Karol Robert wybrał ją na miejsce swej koronacji, zaś król Maciej - miejsce ślubu z księżniczką aragońską w 1475 r.
Już na początku swego istnienia kościół Przenajświętszej Panienki stał się miejscem ważnych historycznych wydarzeń. Właśnie w nim szlachta węgierska przyjmowała króla czeskiego Wacława, pretendującego na tron madziarski po wymarciu dynastii Árpádów w 1301 r. Niecały rok później mieszczanie budańscy wyklęli tu papieża rzymskiego (bunt trwał tylko kilka lat), a w 1309r. odbyła się w nim pierwsza koronacja, zrywająca z tradycją namaszczania nowych władców tylko w kościele w Székesfehérvár.

Pierwsze odczucie, które powoduje wnętrze kościoła na odwiedzających, jest często piorunujące. Dzieje się tak z faktu zjawiskowych fresków o geometrycznych i roślinnych wzorach pokrywających sklepienie i ściany świątyni, oświetlanych przez słabe światło wpadające przez małe witraże i świetliki. Są dziełem dwóch dziewiętnastowiecznych malarzy: Bertalama Székely i Karola Lotz'a.

Baszta Rybacka (Halászbástya)

 

Baszta Rybacka

 Baszta Rybacka (Halászbástya) mogłaby być wyśniona przez artystę-marzyciela Eschera. Białe mury krętych krużganków i kondygnacji schodów przecinają wieżyczki jak w miejscu Nie Kończących Się Schodów.

Rybacy z Wodnego Miasta, jak się zdaje, z tego miejsca bronili Wzgórza w wiekach średnich. Obecna forma jest czysto dekoracyjna i tworzy idealne tło dla kościoła Macieja i gmachu Parlamentu zza rzeki. Siedem namiotowatych wieżyczek, zaprojektowanych przez Frigyesa Schuleka u schyłku wieku, przypomina o siedmiu plemionach madziarskich, które dały początek narodowi tysiąc lat wcześniej. Codziennie basztę oblegają turyści, uliczni muzycy i handlarze, natomiast krużganki zajmują kobiety wiejskie sprzedające hafty siedmiogrodzkie.

 

 

 

Most Łańcuchowy (Lánchíd)

 

Most Łańcuchowy

 Prace budowlane związane z budową mostu rozpoczęły się w roku 1840. Osiem lat bowiem trwały przygotowania do niej - badano dno rzeki (po raz pierwszy w historii Węgier użyto wtedy kapsuły podwodnej), szukano adekwatnego planu, badano rentowność inwestycji i szukano chętnych do wyłożenia pieniędzy. Same konstrukcyjne prace trwały zaś przeszło dziewięć lat, ale po ukończeniu nowy most - most Łańcuchowy (Lánchíd) stał się na wieki symbolem Budapesztu. Projekt mostu sporządził Anglik Tierney William Clark, a nadzór nad konstrukcyjnymi pracami sprawował jego brat, Adam Clark (nota bene tak mu się spodobał Budapeszt, że postanowił na zawsze osiąść na Węgrzech).

 

Z mostem łańcuchowym ma związek legenda o 4 kamiennych posągach lwów, którymi pozostał przyozdobiony w 1853 roku i które strzec go miały przed zniszczeniem. W czasie ceremonii ich odsłonięcia pewien szewc, Jakub Frick, krzyknął głośno, że lwy są do niczego, bo nie mają języków. Na ten okrzyk tłum zareagował wielkim śmiechem, a autor rzeźb, János Marschalko, ze wstydu rzucił się do rzeki i utonął. W rzeczywistości lwy mają języki, są one jednakże dokładnie schowane za kłami. Natomiast rzeźbiarz dożył późnej starości tłumacząc wszystkim wokół, że "lew to nie pies, aby leżeć z, za przeproszeniem, wywalonym jęzorem."

 

Inna legenda (którą uwielbiają opowiadać węgierscy przewodnicy) mówiła, że wyłącznym powodem budowy tunelu pod wzgórzem zamkowym była konieczność... chowania w nim mostu w czasie deszczu, aby przypadkiem nie zardzewiały użyte do jego budowy łańcuchy.

Most Łańcuchowy, relatywnie jak wszelkie inne budapesztańskie mosty, pozostał zniszczony w czasie wojennych działań w 1945r. Odtworzony w 1949 roku (czyli dokładnie w stulecie swego powstania) zachował swój oryginalny wygląd sprzed lat i do dnia dzisiejszego jest najładniejszym mostem na Dunaju.

Góra Gellérta (Gellért Hegy)

 

 Gellért Hegy - góra Gellérta - wznosi się, na wysokość ponad 130 metrów, po południowej stronie wzgórza zamkowego, w zasadzie w samym środku miasta. Nazwę swoją zawdzięcza biskupowi Gellertowi, który z nakazu pierwszego króla Węgier, Stefana, ochrzcił plemiona Madziarów. Po śmierci swego protektora królewskiego pozostał schwytany przez byłych pogan i z zemsty zamknięty w beczce z drewna, którą następnie spuszczono z urwiska. Dzisiaj w legendarnym miejscu śmierci biskupa, tuż nad wodospadem, wznosi się jego pomnik.

 

Widok z Góry Gellerta


 

 Góra Gellérta nie cieszyła się nigdy dobrą sławą wśród mieszkańców miasta. Podczas działania świętej Inkwizycji była uważana za miejsce spotkań czarownic i chociaż oczywiście nie udało się ani jednej z nich złapać, ponura legenda przetrwała do połowy XVIIIw. W 100 lat później, w roku 1851, na szczycie wzgórza Habsburgowie postanowili wznieść Cytadelę, silnie ufortyfikowaną kwaterę wojsk austriackich. Miejsce to miało tuż po zakończeniu rewolucji z 1848r i najważniejszym zamierzeniem władców było "odstraszenie" węgierskiej ludności i nieustanne przypominanie jej o nieudanym zrywie niepodległościowym. Twierdzę o długości 220 i szerokości dochodzącej do 60m zaprojektował generał Emanuel Zitta. Jej mury mają w niektórych miejscach nawet 16m wysokości, ale od samego początku jej funkcja była bardziej psychologiczna, niż faktycznie militarna (już w chwili budowy cytadela była uważana za przestarzałą). W 1897 roku, pod wpływem opinii publicznej, w paru jej miejscach symbolicznie zburzono mury i całą budowle oddano w ręce rady miejskiej. Dzisiaj mieści się w niej muzeum i restauracja, a w pobliżu została stworzona jedna z najsłynniejszych budapesztańskich dyskotek.

Na szczycie góry znajduje się również pomnik Wolności, wybudowany w roku 1947 wg planu Zsigmonda Kisfaludi Strobla. Ogromny posąg (40m wysokości) przedstawia kobietę trzymającą w wyciągniętych dłoniach gałązkę palmową, symbol zwycięstwa. Kiedyś na cokole znajdowała się obszerna czerwona gwiazda i napis dziękujący Armii Czerwonej za oswobodzenie miasta z rąk nazistowskiego okupanta, jednakże usunięto je po zmianach politycznych i ustrojowych w 1990r. Tuż obok mieści się punkt widokowy, z jakiego podziwiać można południową i wschodnią część Budapesztu.

Ciekawostkę botaniczną stanowi roślinność wzgórza. Panuje bowiem na nim swoisty mikroklimat: na stoku południowym wysokie temperatury i obszerny stopień nasłonecznienia przypominają warunki spotykane w Maroko, gdy praktyczny brak światła słonecznego na stoku północnym - Finlandię. I w ten oto sposób różnią się między sobą rośliny porastające górę: z południowej strony można spotkać nawet figowe drzewa (zasadzone jeszcze przez Turków), w międzyczasie roślinność zbocza północnego ma subalpejski charakter.

Hotel Gellért i kąpielisko Géllert (Géllert Fürdő)

 

 Secesyjny, przeznaczony do użytku w 1918 roku hotel Gellért zaliczany jest do jednego z najwybitniej znanych hoteli w Budapeszcie. Zaprojektowali go znani miejscy architekci Ármin Hegedüs, Artúr Sebestyén i Izidor Stark. Największą rolę pełnił podczas okresu międzywojennego, kiedy był centrum zabawy w Budzie. Każdy mieszkaniec miasta chciał wtedy obejrzeć występy debiutantów, tańczących na szklanej scenie znajdującej się nad basenem stanowiącym część integralną kompleksu. Podczas II wojny światowej pozostał poważnie zniszczony, ale, paradoksalnie, odbudowa dała możliwość unowocześnienia całego obiektu (hotelu i kąpieliska) i jego rozszerzenie o Instytut Lecznictwa Wodnego. Dało to możliwość kontynuowania wielowiekowej tradycji, wedle której pierwsze kuracje wodne miały miejsce tu już w XIII wieku, w okresie panowania króla Andrzeja II.

Kąpielisko Gellért jest aktualnie jedną z najbardziej drogich łaźni w całym mieście, ale i najchętniej odwiedzaną przez podróżników. Rewelacyjnie wykafelkowane ściany i fontanny w kształcie lwich pysków, z jakich do basenów cieplicowych tryska woda, nie zawsze rekompensują nieprzychylne nastawienie obsługi. Osoby planujące kąpiel powinny zabrać ze sobą własny ręcznik i czepek - pozwoli to zaoszczędzić sporo pieniędzy.

 

Bazylika św. Stefana (Szent István Bazilika)

Bazylika Św. StefanaBazylika Św. Stefana jest dumą Budapesztu, chociaż sam  nie wiem, czy mieszkańcy stolicy dumni są z jej rozmiarów, lub z faktu, że udało im się ukończyć jej budowę. Fundamenty postawiono bowiem już w 1848r, zaś jeszcze pół wieku później, w w 1905 roku, prowadzono prace wykończeniowe. W ostatnim dziesięcioleciu ten ogromny kościół był w ciągłym remoncie.
Kopuła Bazyliki mierzy aktualnie 96m, dokładnie tyle, ile kopuła Parlamentu. Konstruktorzy (József Hild, Miklós Ybl i József Kauser - tylko ten ostatni dożył zakończenia jej budowy) chcieli w ten sposób podkreślić równość między władzą boską i królewską, a dodatkowo nie wywyższać żadnej z nich. W 1986r na dachu kościoła umieszczono pomalowany na kolor złoty krzyż, który z dołu wydaje się mały, w rzeczywistości mierzy ponad 2m. Bazylika, mierząca w najszerszym miejscu 55m długości i zajmująca powierzchnię 414 m2, może aktualnie pomieścić 10.000 wiernych, co sytuuje ją w czołówce największych budowli tego gatunku w Europie. Samo wnętrze zdobią malowidła i freski najwybitniejszych artystów węgierskich.

Parlament

Parlament w Budapeszcie

 Kiedy rozpoczęto jego budowę, mieszkańcy Budapesztu "pukali się" w czoło. Wszyscy zadawali sobie pytanie: po co budować siedzibę Rządu poza miastem? Pośród lasów i bagien, pełnych drobnych rzezimieszków i osób ukrywających się między licznymi składami drewna? Dzisiaj możemy zobaczyć, że inwestycja nie była chybiona, a budynek Parlamentu Węgierskiego jest uważany za jeden z najładniejszych i zarazem najwybitniej funkcjonalnych na świecie.

Budowę gmachu rozpoczęto w roku 1885 i trwała ona 17 lat. Jednakże już w 1896 roku odbyło się tu pierwsze zebranie węgierskich deputowanych, ponieważ w ten sposób postanowiono uczcić zbliżającą się tysięczną rocznicę powstania państwa. Zdarzenie to upamiętnia wmurowana w jednej z sal tablica marmurowa.

Przed rozpoczęciem budowy plac, aktualnie jeden z największych w Budapeszcie, należało umocnić i osuszyć. Aby wywieźć składowane na tym terenie drewno trzeba było uruchomić specjalną linię kolejową, którą rozmontowano dopiero po ukończeniu prac (okazała się potrzebna do transportu materiałów). Budowlany projekt przygotował Imr Steindl, i chociaż we wnętrzu widoczne są elementy barokowe, przeważa głównie styl neogotycki. Dzisiaj gmach naprawdę imponuje swoimi rozmiarami: użytkowa powierzchnia wynosi 17.000 m2, długość - 168m, szerokość - do 118m, a wysokość kopuły - 96m. Parlament zdobią 233 statuy od zewnątrz i bardzo bogata kolekcja fresków wewnątrz, przedstawiająca historię Węgier. W budynku mieści się nie tylko sala obrad, ale również mają tam siedziby w zasadzie wszelkie instytucje rządowe, w tym mnóstwo ministerstw. Łączna liczba pomieszczeń wynosi... 691.

Przed II wojną światową w Parlamencie przechowywano insygnia władzy królewskiej pierwszego węgierskiego króla, św. Stefana. Tuż przed ucieczką wojsk niemieckich ze stolicy zapobiegliwi Niemcy postanowili zabrać je ze sobą w celu ich "ochrony", a w czasie oblężenia Berlina wpadły w ręce amerykańskich żołnierzy. Rząd Stanów Zjednoczonych przez wiele lat nie chciał uznać ich legalnej przynależności do węgierskiego państwa. Dopiero po trudnych i dość często zrywanych i jeszcze raz wznawianych negocjacjach insygnia powróciły do ojczystego kraju. Miejsce to miało w roku 1978 Od tego czasu można je było przeglądać w Muzeum Narodowym, jednakże w związku z obchodami 2000 roku (w tym tysięcznej rocznicy chrztu Węgier), przeniesiono je do gmachu Parlamentu. Dzisiaj uznawane są za prawdziwą narodową relikwię, a w każdym razie za najważniejsze symbole narodowe.

 

Dunaj

 Budapeszt rozdzielony jest przez Dunaj na dwie odrębne części, złączone ze sobą systemem 7 drogowych mostów (od północy: Árpáda, Małgorzaty, Łańcuchowy, Elżbiety, Wolności, Petöfi'ego i Lagymányosi) i dwóch kolejowych. Rzeka, chociaż aktualnie uregulowana, przez wieki stworzyła na swej drodze mnóstwo wysp, z jakich największą rolę pełnią aktualnie wyspa Szentendre i wyspa Małgorzaty.

Kąpiel w Dunaju jest zakazana. Nie powinno to dziwić zważywszy na fakt, że jego fale mają niewiele wspólnego z przysłowiowym modrym kolorem znanym z walca Straussa. Woda jest bardzo mętna i brudna, a zanieczyszczenia dają jej żółto-brązowawy odcień. Dunaj zostaje jednakże jedną z największych ozdób stolicy, a wspaniała rzeka zawsze robi niesamowite wrażenie na odwiedzających Budapeszt turystach.

Wyspa Małgorzaty (Margit Sziget)

 

Wyspa Małgorzaty

 Wyspa Małgorzaty jest chyba najwybitniej znanym miejscem wypoczynku Budapeszteńczyków. Ta licząca sobie 2,5km długości oraz 500m szerokości i obejmująca 96ha zielona oaza w centrum miasta stanowiła ulubione miejsce spacerów już ponad 2000 lat temu, gdy brzegi Dunaju zasiedlali jeszcze Rzymianie. Wtedy już była połączona z Óbudą stałym mostem (opartym na paru filarach), zaś w jej bezpośrednich okolicach swą siedzibę wybudował sam gubernator prowincji Panonia.

Dziś wyspa ma mnóstwo twarzy. Z jednej strony stanowi sportowe centrum - mieści się na niej kompleks basenów olimpijskich i kąpielisko publiczne oraz system kortów tenisowych; z przeciwnej strony miejsce spacerów Budapeszteńczyków. Ogród i park zwiedzać można również na wypożyczonym rowerze czterokołowym, zaś główną uwagę podróżników przyciąga nieodmiennie wyróżniająca się wieża ciśnień.

 

Plac Bohaterów (Hösök tere)

Plac Bohaterów

 

Pomnik otacza rozdzielona na dwie połowy półkolista kolumnada. Między kolumnami stoją posągi najznakomitszych węgierskich przywódców, począwszy od samego św. Stefana, przez Belę IV i króla Macieja, po współczesnych János'a Hunyadi'ego i Lájos'a Kossuth'a. Rozpiętość ramion kolumnady wynosi blisko 85 m, a ich krawędzie górne zdobią symboliczne posągi Pracy i Dobrobytu oraz Wiedzy i Chwały (zewnętrzne części łuków), a także większe portrety boga Wojny i bogini Pokoju (od wewnątrz). Boga Wojny rozpoznamy po rydwanie ciągniętym przez spienione konie, zaś boginię Pokoju - po gałązce oliwnej dzierżonej w uniesionej dłoni. Wszystkie rzeźby są autorstwa György Zala.

Plac już od chwili powstania był miejscem uroczystych zgromadzeń budapesztańczyków. Po drugiej wojnie światowej tu miały miejsce uroczyste parady, jakim do 1956 przyglądał się 70-cio tonowy posąg Stalina (obalony i doszczętnie zniszczony podczas rewolucji), zastąpiony później przez podobną statuę Lenina. Ten pomnik natomiast pozostał przeniesiony w roku 1989 do szczególnego parku pomników komunistycznej władzy, a w rok później na placu miał miejsce symboliczny pogrzeb premiera Imre Nagy'a i powstańców anonimowych, który zgodnie przez węgierskie społeczeństwo uznany pozostał za symbol nadejścia nowej ery.

 

Park Miejski (Városliget)

 

Városliget

 
Tuż za placem Bohaterów mieści się Városliget - Park Miejski. Stanowi on, obok wyspy Małgorzaty, główne miejsce pielgrzymek rodzin z dziećmi i zakochanych par. I rzeczywiście - jest nieposzlakowanym rekreacyjnym terenem. Składa się bowiem nie tylko ze standardowych, zadrzewionych alejek, ale zawiera również ogród zoologiczny, staromodne wesołe miasteczko i duże sztuczne jezioro, na jakim w okresie letnim można popływać na wynajętej łódce, zaś porą zimową pojeździć na łyżwach.

W opinii historyków z całego świata budapeszteński Park Miejski był pierwszym tego gatunku obiektem na świecie o publicznym charakterze, w początkowej fazie mieszczącym się na przedmieściach stolicy, aktualnie w zasadzie w samym środku. Park zajmuje przestrzeń ponad 100ha, z jakich 81 przeznaczonych jest dla mieszkańców miasta (6ha zajmuje sztuczne jezioro), zaś na 19 rezydują róźnorodnego gatunku instytucje społeczne. Jako ciekawostkę można dodać, że rośnie w nim... 6.907 drzew.

Park Miejski kryje w swym zaciszu jeszcze dwie niespodzianki. Pierwszą z nich jest słynny pomnik Anonima, będący hołdem dla nie posiadającego imienia pierwszego kronikarza węgierskiego. Siedząca zakapturzona postać sporządziła zapiski na tyle skrupulatne, że dzięki nim udało się dosyć dokładnie odtworzyć szczegóły życia Madziarów w XII i XIII wieku. Niestety do dnia dzisiejszego nie zdołano się dowiedzieć, dla jakiego króla Béli pracował dziejopisarz i na jakim dworze zostały stworzone jego dzieła. Druga niespodzianka ma botaniczny charakter - stanowi ją stary dąb zimozielony rosnący nad jeziorem naprzeciwko zamku Vajdahunyad. Dąb ten przez 70 lat swego życia swobodnie egzystował sobie na ulicy Vágány, jednakże w 1977r. podjęto decyzję o jego przeniesieniu w obecne miejsce. Była to z dużym prawdopodobieństwem jedna tego gatunku akcja na świecie i wymagała olbrzymiego nakładu sił, aby tak stare drzewo pomyślnie... przesadzić. Jeszcze aktualnie wydaje się nieprawdopodobne, że cała akcja zakończyła się sukcesem.
      

źródło:

http://przewodnik.onet.pl/1257,1823,1062857,1062873,artykul.html
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/
http://www.2beinspired.pl/budapeszt

 


      


      

      


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


wieza-eiffla-wycieczka

Wieża Eiffla wycieczka

zamek-beckov

Zamek Beckov

wycieczka-do-doliny-piciu-stawlw-polskich

Wycieczka do Doliny Pięciu Stawów Polskich

wycieczka-na-bystr

Wycieczka na Bystrą