Strona główna  /  Wycieczki  /  Wycieczka na Giewont

Wycieczka na Giewont

Wycieczka na Giewont

Trasa: Dolina Strążyska - Polana Strążyska (0,30 h) - Wodospad Siklawica (0,10 h) - Polana Strążyski (0,10 h) - Przełęcz w Grzybowcu (0,45 h) - Giewont i (ok 1,30 h) - Kondracka Przełęcz (0,15 h) - Kondratowa Polana (0,45 h) - Kuźnice (0,40 h) - Zakopane
Data: Array
Uczestnicy:

 

Kolejna jednodniowa wycieczka do Zakopanego. Jak zawsze w takim przypadku wiąże się to z wczesnym wstawaniem. Tym razem nie jest tak źle - godzina 4.00 pobudka, godzina 5.00 odjazd. Standardowo kierujemy się na Suchą Beskidzką. Ale tym razem jedziemy przez Zawoję, Zubrzycę, Jabłonkę, Czarny Dunajec i Chochołów. Chochołów, który zachwyca góralską architekturą, której nota bene nie znajdziemy w Zakopanem. (W takim wydaniu). Następnie mijamy Kiry, Sanktuarium na Krzeptówkach. Przed Krupówkami skręcamy w ulicę Kasprusie, która przechodzi w ulicę Strążyską i doprowadza nas do wylotu Doliny Strążyskiej. Tutaj znajduje się płatny parking i wejście do Tatrzańskiego Parku Narodowego.

 

Dolina Strążyska

W zeszłym roku, wraz z Agnieszką odwiedziliśmy Dolinę Strążyską przy okazji zdobywania Sarniej Skały. Po lepszą liczba informacji o Dolinie Strążyskiej zapraszam więc do relacji z Sarniej Skały. My po delektujemy się tym co się działo na trasie, w szczególności zdjęciami.

Dochodzimy do Polany Strążyskiej fot. Lowell

Zakupiliśmy bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku i leniwym krokiem zaczęliśmy naszą wędrówkę po dolinie. Cały czas towarzyszy nam Strążyski Potok, przepływający to z lewe strony, to znowu z prawej. Wczesna pora sprawiła, że Dolina nie zapełniła się dużą ilością ludzi. Ale mimo wszystko co jakiś czas, ktoś nas wyprzedzał. W ten sposób nader wolno, wręcz sielankowo, dotarliśmy do Strążyskiej Polany. Odsłania się widok na majestatyczny Giewont. Rafał nader poważnie zawiedziony faktem, że chatka na polanie znajduje się zamknięta zapuścił sobie tatrzańską drzemkę. Zostawiamy Rafałowi nasze plecaki i podążamy w kierunku Siklawicy. Jest to mniej więcej 5-10 minut spacerku. Warto jednak poświecić ten czas (jeżeli nie jest zbyt tłoczno pod wodospadem), gdyż wodospad jest wart obejrzenia.

 Wodospad Siklawica

Szlak żółty prowadzi nas do wodospadu Siklawica. Wodospad jest dwupoziomowy, a jego łączna wysokość to 23 metry. Z czego 10 metrów przypada na ścianę dolną. Wodospad znajduje się pod północną ścianą Giewontu. Podobno nazwa wodospadu pochodzi od Wielkiej Siklawy w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wcześniej nazywany był także Siczącą, Siczawą, Siklawą. Między ścianami, znajduje się półka skalna, w jakiej powstał tzw. kocioł eworsyjny - wygłębienie wypełnione wodą, które zostało utworzone pod wpływem uderzenia wody i odłamków skalnych. Korzystając, że przy Siklawicy nie było zbyt wielu ludzi, bez pośpiechu delektowaliśmy się tym miejscem, robiąc pamiątkowe zdjęcia (lanserka na całego).

Żółtym szlakiem dochodzimy do Siklawy fot. Lowell

Międzyczasie, znienacka, ktoś obudził Rafała. Trzask, nie naoliwionego zamku i otwieranych drzwi, wyrwał go z tatrzańskiej drzemki. Bigos i piwo - śniadanie jak się patrzy. My po powrocie z Siklawicy, także nie omieszkaliśmy konsumpcji browaru. Warto, dla przestrogi, przeczytać przy bufecie, dane dotyczące ofiar, które pochłonął Giewont. Wyjątkowo istotne jest, żeby na Giewont nie wchodzić w czasie burzy!

Czerwony szlak na Giewont

 My wracamy się w stronę mostku, z jakiego czerwony szlak doprowadzi nas na Giewont. Przekraczamy Potok Strążyski i kierujemy się w kierunku Przełęczy w Grzybowcu. Podążamy boczną dolinką między szczytami Grzybowca i Łysianki. W pewnym momencie odsłania się nam okazała Sarnia Skała i Długi Giewont. Przed nami nader żmudne i wymagające kondycji podejście przez las. Oznacza to oczywiście dużą liczba odpoczynków. Droga się zwęża i zaczynają się schody... Trzeba przyznać, że mimo wielu odpoczynków, dość szybko upłynął czas "wspinaczki" na Przełęcz w Grzybowcu. Jest na pewno zasługa Heńka, który zasypywał nas kawałami i tekstami w stylu "Czy Pan pochodzi z Elbląga?". Oraz Rafała i jego czeskich zmarzlin kulowych.

Do Przełęczy w Grzybowcu oprócz czerwonego szlaku towarzyszył nam także szlak czarny, prowadzący do Doliny Małej Łąki. Czas przejścia z Polany Strążyskiej na Przełęcz w Grzybowcu to 45 minut.

Żeberko skalne mamy już za sobą... fot. Lowell

Szlak czerwony skręca tutaj w lewo, ciągle prowadząc nas w kierunku Giewontu. Poruszamy się łagodnym grzbietem Grzybowca. Niestety te piękne tatrzańskie realia nie trwają zbyt długi czas. Do akcji wkraczają bez zahamowań, uparte, nie znające granic, obrzydliwe muchy. Niestety mój zapach przyciągał je najbardziej. Reklama Axe nie tak miała działać! Muchy były tak nachalne, że nawet wielokrotnie wpadały w kadr, paru niesamowitych ujęć. Niestety jest to walka z wiatrakami i przypomina się historia Rowokołu. Pomimo plagi much poruszamy się dalej w kierunku Grzybowca. Mieści się on na wysokości 1417 m n.p.m. Następnie docieramy do małej polanki w obniżeniu grzbietu. Widok jak zawsze imponujący. Przed nami Kopa Kondracka i Małołączniak, na jakiego bocznym grzbiecie znajduje się okazała Wielka Turnia. Wielka Turnia 1765 m n.p.m. opada w kierunku górnych odcinków Doliny Małej Łąki. Spoglądając na południowy-wschód jesteśmy w stanie oglądać ściany Giewontu a także Niewielki Giewont. A muchy wciąż dokuczają, jednak przed nami coś czego się nie spodziewaliśmy. Ze szlaku dobiega muzyka. Typowy Boombox, z jakiego dochodzą dźwięku rosyjskiego hip-hopu albo bardzo zbliżonej gatunkowo muzyki. Po prostu bosko! A następnie się niektórzy dziwią, że w Tatrach są wypadki i ktoś spada w przepaść. Z przyjemnością bym popatrzał, jakby nawet samo radyjko poleciało w Dolinę Małej Łąki. Rosjanie (była ich cała wycieczka, niektórzy w stylowych sandałach) dzień wcześniej świętowali zwycięstwo nad Holandią w EURO 2008. Rozumiem, ale dlaczego szlaku na Giewont kontynuują świętowanie? Od tej pory zrobiło się tłocznie na szlaku. Dogoniły nas także pozostałe zorganizowane grupy, w tym paru braci Henryka ;).

Tymczasem szlak unosi się po zboczach Małego Giewontu. Przed nami żeberko skalne z drobnymi elementami wspinaczki. Dalej przecinamy stok Małego Giewontu i dochodzimy do Przełęczy Siodło. W tym  miejscu kolejny odpoczynek, lecz odpowiednio go skracamy, żeby wyprzedzić inne grupy i uniknąć korków na Giewoncie, jakich pewnie i tak nie ominiemy. Szlak tutaj skręca trochę w lewo w stronę Przełęczy Kondrackiej, jednak doprowadzi on nas do tzw. Przełęczy Kondrackiej Wyżni (1740 m n.p.m.). Z Hali Strążyskiej do tego miejsca mamy mniej więcej 1,5 - 2 godzin. Można powiedzieć, że tutaj witają nas tłumy. Na przełęczy z czerwonym szlakiem z Doliny Strążyskiej spotyka się szlak niebieski z Doliny Kondratowej, do której będziemy następnie schodzić. Na przełęcz można także dotrzeć żółtym szlakiem z Kopy Kondrackiej ( podróż z Kasprowego Wierchu). W tym  miejscu odpoczywamy i zbieramy siły przed głównym podejściem na Giewont. Międzyczasie dochodzą do nas "bracia" i Rosjanie. Baterie chyba się wyczerpały na nasze szczęście. Zerkamy w kierunku Giewontu. I niestety po raz kolejny docieramy do wniosku, że niektórzy ludzie powinni mieć zakaz wstępu na teren Tatrzańskiego Parku, a najczęściej do każdego pasma górskiego. Zdobyć Giewont miło, ale krzyż na Giewoncie? Niestety to już głupota i u nas kolego z niej zasłynąłeś!

Zdobywamy Giewont !!!

Agnieszka wspina się po zrębach skalnych fot. Lowell

Bardzo często się zdarza, że pod Giewontem tworzy się kolejka... Kolejka osób czekających na wyjście. Takie realia to codzienność w sezonie letnim. My mamy szczęście, nie musimy czekać i swobodnie rozpoczynamy nasze podejście. Szlak wiodący na Giewont jest od pewnego momentu jednokierunkowy. Pozwala to płynne zdobycie szczytu, chociaż i tak raz po raz, ktoś zawraca. Na wstępie do pokonania mamy zakosy, następnie zaczynają się skały i łańcuchy. Trzeba przyznać, że same skały są bardzo niebezpieczne. Turystom w sandałach współczujemy, gdyż te gładkie płyty są wyślizgane i swobodnie tutaj o poślizgnięcia a także upadki. Sam początek jest najgorszy - całkowicie płaska, śliska płyta, w jakiej powycinane są niewielkie schody. Ale pierwszy z nich raczej jest przeznaczony dla osób nader wysokich i bez szczególnych manewrów ciężko jest tam się dostać. Nie zaliczana jest także ufać wyciętym schodom, gdyż one także są bardzo śliskie. Dalej podróż jest w dużym stopniu łatwiejsza, poruszamy się po zrębach skalnych, jakie są w dużym stopniu pewniejsze i z łatwością wspinamy się ku górze. Heniek z Rafałem troszkę nam uciekli, my spokojnym tempem idziemy za nimi. Dochodzimy na sam szczyt, na jakim to posiada trochę miejsca dla siebie. Trzeba przyznać, nie jest źle.

Giewont

 Giewont, westchnienia ludzi na Krupówkach. Giewont, majestatyczny śpiący rycerz dominujący nad Zakopanem. Giewont - góra symbol. Giewont, to także wielki, żelazny krzyż, w czasie burzy przyciągający pioruny rażąc zabłąkanych podróżników. Parę osób rocznie doświadcza takiego porażenia. W przypadku burzowej pogody, radzimy unikać tego miejsca i jak najszybciej zejść ze szczytu. Giewont jest także miejscem pielgrzymek.

Na Giewoncie fot. Lowell

Sam Giewont złożony jest z trzech części: Wielkiego Giewontu, Małego Giewontu i Długiego Giewontu. Cały masyw posiada długość 2,7 kilometrów, a Wielki Giewont unosi się na wysokość 1895 m n.p.m. Najsłynniejsza jest północna ściana Wielkiego Giewontu, ogromna na mniej więcej 600 m. Będąc na Giewoncie, można doświadczyć tej wysokości, spoglądając w dół w kierunku Polany Strążyski.

Inne niebezpieczne miejsce to tzw. Źleb Kirkora, mieszczący się na Giewonckiej Przełęczy, między Wielkim i Małym Giewontem. Jak donosi Wikipedia, do 2003 roku zginęło tutaj nad 20 podróżników. Przyczyną jest skracanie drogi z Giewontu i zbaczanie ze szlaku.

Oczywiście, nie brakuje legend na temat góry. "Jedna z nich mówi o rycerzach śpiących pod Tatrami, którzy obudzą się, gdy Polska znajdzie się w wielkim zagrożeniu, umiejscawia ich właśnie pod Giewontem. Istotnie, w ścianach Giewontu mieszczą się liczne jaskinie".

 O widokach z Giewontu, także dużo można pisać. Warto ich doświadczyć osobiście! Każdy tatrzański zakątek posiada swoją specyfikę i klimat. Od południa podziwiamy masyw Czerwonych Wierchów, na południowym wschodzie Kasprowy Wierch, Świnica i charakterystyczna Orla Perć. Od strony północnej Dolina Strążyska, Sarnia Skała i miasto Zakopane. To tak w ramach wielkiego skrótu.

Korzystając z możliwości dłuższego przebywania na szczycie, zasilamy naszą internetową galerię nowymi zdjęciami i posilamy się przed droga powrotną.

 
Schodzimy z Giewontu szlakiem do Kondratowej

Agnieszka dzielnie walczy ze śliskimi kamieniami  fot. Lowell

Tak jak wspominałem wcześniej, szlak na Giewont jest jednokierunkowy. Oznacz to, że jeżeli weszliśmy jedną drogą, inną zejdziemy. Przemieszczamy się wzdłuż ściany północnej Giewontu, spoglądając na albo też unikając widoku przepaści jaka tam się posiada. Nie ma zbyt wielu podróżników na szczycie więc wszystko przebiega bezpiecznie. Przypominam o Żlebie Kirkora! Zejście z Giewontu chronione jest łańcuchami, kamienie po tej stronie także są dość mocno wyślizgane. Można powiedzieć, że ważny jest każdy krok, żeby zejść bez obtarć z Giewontu. Wracamy na naszą przełęcz pod Giewontem.

Chwila odpoczynku i kierujemy się w kierunku Przełęczy Kondratowej. Widok na Kopę Kondracką przywołuje wspomnienia z wędrówki na Czerwone Wierchy, wtedy nie była ona, aż tak dobrze widoczna. niebieskim szlakiem schodzimy do Polany Kondratowej. Trzeba wspomnieć, że podejście od strony Doliny Kondratowej jest łatwiejsze aniżeli od strony Doliny Strążyskiej. Powrotna droga, posiada to do siebie, że dość często się dłuży. Również tym razem dojście do Kuźnic trwało nader długi czas. Najwybitniej nużący jest etap ostatni - brukowana droga w kierunku stacji kolejki linowej w Kuźnicach. Twarda nawierzchnia daje się znać przynajmniej moim stawom. Obecnie tylko powrót busem do Zakopanego, szybka przekąska na Krupówkach i powrót do Bielska. Następna udana wyprawa na naszym koncie! Zresztą wszelkie były niedawno udane ;)

 

źródło: 2beinspired.pl

cała galeria: Giewont Galeria

 


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


wycieczka-do-doliny-piciu-stawlw-polskich

Wycieczka do Doliny Pięciu Stawów Polskich

wycieczka-na-bystr

Wycieczka na Bystrą

wycieczka-na-sarni-ska

Wycieczka na Sarnią Skałę

wycieczka-do-morskiego-oka

Wycieczka do Morskiego Oka