Strona główna  /  Wycieczki  /  Zamek Beckov

Zamek Beckov

Zamek Beckov

Trasa: Trencin - Beckov
Data: Array
Uczestnicy:

 

Beckov to istna perełka, mała słowacka wioska z jedną ogromną skałą, na jakiej powstał zamek. Tyle na temat Beckova można powiedzieć w skrócie. Podążając do Bratysławy ruiny Beckovskiego zamku przyciągną wzrok niejednego kierowcy i pasażera. Może ktoś pomyśli w przelocie: kiedyś tutaj przyjadę i zobaczę te ruiny z bliska? Ilu to zrobi? My szczęśliwym trafem posiadamy Rafała. To dzięki niemu mogliśmy oglądać zamek Beckov od środka!

 

Dojazd do Beckova

Zamek Beckov Fot. Lowell

 

 Ze sławnego już Trencina musimy się dostać na autostradę słowacką numer 1 prowadzącą do Bratysławy przez Pieszczany. Żeby tego dokonać musimy w Trencinie dostać się na ulicę Bratyslavską, która pozwoli nam się przeprawić przez rzekę Wag (droga 61). Następnie drogowskazy pokierują nas na autostradę płatną (konieczność posiadania winietki). Łapiemy kierunek na Bratysławę. W czasie wjazdu na autostradę uważaj, bo Słowacy mają dość nieprzewidywalne rozwiązania. W każdym razie ślimakiem wjeżdżamy na autostradę numer 1. Po przeszło 18 kilometrach doczekamy się zjazdu na Rakoľuby droga numer 515. Oczywiście już dużo wcześniej będziemy mieli okazję oglądać cel naszej podróży - zamek Beckov! W Rakoľubach kierujemy się w lewo i cofamy się w stronę Beckova. Cała podróż wynosi około 30 km i nie powinna nam wziąć więcej niż 25 minut.

Aby ominąć autostradę płatną jesteśmy w stanie z Trencina kierować się na Trencianska Turna i zwiedzić parę wiosek słowackich, jadąc drogą boczną.

 Zwiedzamy ruiny zamku Beckov!

 

Nigdy nie zdobyty zamek na skale.   Fot. Lowell

 Parkujemy auto pod zamkiem, ale znalezienie drogi na zamek wcale nie jest takie intuicyjne. Pytamy miejscowego chłopaka jak najszybciej można dostać się na skałę... Wąską uliczką, prowadzącą pod górę, podążamy pod jedyne wejście na zamek ( po drodze mijamy stary cmentarz, z dużym prawdopodobieństwem żydowski). Pod zamkiem, elegancko postawiono niewielka budkę z souvenirami i oczywiście skasowano nas za wstęp. Nie pamiętam już ile (z dużym prawdopodobieństwem 60 słowackich koron). W porównaniu z zamkiem w Trencinie, można rzec, że w tym miejscu to tylko taki malutki biznesik się kręci... Chyba tylko fascynaci zjeżdżają z autostrady w stronę Beckova. Niewielki interesik, małym interesikiem, jednakże dostaliśmy szczegółowy plan ruin zamku i opis zamku w polskim języku (dostępnych jest parę wersji językowych) na kartce o kolorze żółtym A4. Posiadamy możliwość samemu zwiedzać ruiny zamku. Bez przewodnika, z porcją niezbędnych informacji. Kapitalny układ! Podoba mi się takie podejście do sprawy...

 
      

Plan orientacyjny ruin zamku Fot. Lowell

Dolny dziedziniec  Fot. Lowell

 

 Wchodzimy przez barbakan z czasów banffiowskiej przebudowy (czytaj o niej w historii zamku) z mostem zwodzonym, i fosą która dawniej znajdowała się przed barbakanem. Dostajemy się na podzamcze z XV wieku, po stronie lewej mieści się otwarta wieża strażnicza z czasów Mateusza Czaka Trenczańskiego, z jaką łączy się część obronna zamku, a w stronę południową zbiega standardowa część miejskich umocnień.

 
      

Wieża strażnicza połączona z częścią obronną zamku Fot. Lowell

 Samo podzamcze nie jest nazbyt duże, na jego końcu mieści się brama wejściowa na dolny dziedziniec. Nasz dolny dziedziniec otoczony jest umocnieniami wkomponowanymi w naturalne skały. Brama wejściowa na początku także była wyposażona w zwodzony most i system umocnień. Górą nad wejściem wiedzie mur kierujący do wejścia i do dziedzińca. Dolny dziedziniec był uzupełniony gospodarczymi zabudowaniami i koszarami. W kierunku północnym zbiegają się umocnienia, aż do spięcia całego zamku, powodem była studnia, która była warunkiem właściwej obrony zamku. Na dolny dziedziniec jeszcze powrócimy, aktualnie bardziej fascynuje nas górny zamek.
      

 

Górny zamek Fot. Lowell

 

 Udajemy się w jego stronę, przed nami dość obszerna różnica poziomów, która można określić jest zniwelowana przez zespół pustelni. Po schodach, na nogach, dochodzimy do początkowej części zamku górnego.

Po stronie prawej mieści się ogromna wieża obronna o nazwie Donjon. Pochodzi ona z XII wieku.
      

 

Coraz bliżej... Fot. Lowell Fot. Lowell

 

 Za nią mieści się baszta wschodnia - tzw. stiborowska z XV wieku. A za tą basztą następna baszta ;). Tym razem strzelnicza, to z tego miejsca siała spustoszenie pośród wrogiej armii ówczesna "artyleria". Stąd też nazwa baszty: armatnia lub strzelnicza. Po stronie lewej od wejścia "mieści się" zachodni pałac. A tuż za nim zachodnia baszta. Oczywiście wszystko to w zaczarowanym świetle resztki po tych budowlach.

 
      

Z lewej strony pałac zachodni, a raczej to co z niego zostało Fot. Lowell

 Idą dalej dochodzimy do centralnego dziedzińca powstałego w roku 1410. Mieści się przy nim zbiornik pitnej wody z początku XV wieku.

Po stronie prawej przyciągający spadek po zamkowej kaplicy pochodzącej  także z roku 1410. Musiała wyglądać fantatyscznie, świadczą o tym niesamowite zdobienia przy otworach okiennych.
      

.

 

Kaplica zamkowa Fot. Lowell

 

 Idąc dalej dotrzemy do północnego pałacu, jak donosi nasze źródło, najstarszej części wybudowanej za panowania Stibora. Ta część ruin nie pozostaje dostępna do zwiedzania, grozi w większym stopniu zawaleniem. Całe ruiny, można założyć, że grożą zawaleniem. Jest to ostatnie miejsce na zamku górnym, które jesteśmy w stanie obejrzeć.
      

 

 

Co kryje pałac północny... Fot. Lowell

 

 Nad Beckovem zjawiają się deszczowe chmury. Zmykamy na dolny dziedziniec ostatnie fotografie, ostatnie spojrzenia na kaplicę zamkową, ostatnie spojrzenie na mury, które skrywają nie jedną historię tego zamku...
      

 

 

Kaplica zamkowa widziana z dolnego dziedzińca Fot. Lowell

 

Historia zamku Beckov - co skrywają mury...

 

Imponujący widok na zamek na skale. Fot. Lowell

 

 Korzystając z naszej magicznej żółtej kartki z opisem zamku i jego dziejów, jesteśmy w stanie poznać trochę historię każdego kamienia, w tym miejscu stoi.

"Beckowski zamek z około zamkową osadą, tworzą istotną część historii Słowacji. Jako warownia nad istotnym ważskim brodem w geograficznej części, nazywanej "Beckowska Brama", a objawia się jako jeden z niewielu niezdobytych zamków, o który już walczyli Węgrzy przed przejściem na naszą ziemię na przełomie tysiąclecia. Wcześniejsza królewska twierdza, pozostała tylko jedną z najistotniejszych części zabudowań obronnych na poziomie najwyższym zamkowego pasma. Końcem XIII wieku zamek ów dostaje się pod panowanie Mateusza Czaka Trenczeńskiego, który zwiększa twierdzę , aż do spięcia w całość. Podczas rządów rodu Stiborów ze Stiboric, zamek staje się szlachecką gotycką posiadłością, a za czasów Banffiowskich po roku 1437 reorganizuje się na zamek z wysokimi wieżami, systemem obronnym ze strzelnicami.

 
     

Ciemne chmury nad zamkiem... Fot. Lowell

 

 Po wymarciu Banffiowskiego rodu rozpada się Państwo między dwunastu dziedziców, a zamek zaczyna niszczeć, aż zostaje opuszczony w 1789 roku. Po tym czasie ulega spaleniu. W czasie zwiedzania widoczny jest tylko trzon wcześniejszych zabudowań i umocnień. Na dzień dzisiejszy zamek jest pomnikiem narodowej kultury Słowacji.
      


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


wieza-eiffla-wycieczka

Wieża Eiffla wycieczka

wycieczka-do-budapesztu

Wycieczka do Budapesztu

wycieczka-do-doliny-piciu-stawlw-polskich

Wycieczka do Doliny Pięciu Stawów Polskich

wycieczka-na-bystr

Wycieczka na Bystrą